Zlot historycznych pojazdów w tarapatach
Kłopoty i jeszcze raz kłopoty skłoniły Mariana Laskowskiego, komandor największego hitu letniego w powiecie sławieńskim do zorganizowania debaty w darłowskim ratuszu. Dotyczyła ona przyszłości Międzynarodowego Zlotu Historycznych Pojazdów Wojskowych w Darłowie. Powód tego spotkania, w bardzo szerokim gronie, był jeden: budżetowo - zlotowe kłopoty finansowe. Niestety - według zapowiedzi - Arkadiusza Klimowicza, burmistrza Darłowa miasto rezygnuje ze współfinansowania kolejnych zlotów.
- Nie jestem w stanie dłużej utrzymać tej imprezy tylko z pasji i przy pomocy ludzi, którzy mi pomagają - powiedział wprost M. Laskowski. - Aby budżet zlotu spiąć finansowo potrzeba ponad 200 tys. zł. Już podczas tegorocznego zlotu były widoczne braki finansowe, czego wyrazem np. było nie zaproszenie żadnego zespołu muzycznego.
Od kilku lat w roli współorganizatora zlotu występuje darłowski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Także Waldemar Śmigielski, dyrektor OSiR przyznaje, że w tym roku było zbyt mało pieniędzy na zlot. - Pokrywałem koszty: ochrony, sprzątania, zabezpieczenia sanitarnego i medycznego na co poszło około 50 tys. zł - mówi dyrektor. - I gdybym miał dwa razy więcej pieniędzy, to dopiero mógłbym spać przez tydzień zlotu spokojnie, że nad wszystkim zapanujemy.
"Kłopot" w tym, że zlot z biegiem lat się rozrósł. - Niestety, wraz z większą liczbą uczestników nie poszły współmiernie większe pieniądze na zabezpieczenie imprezy - powiedział W. Śmigielski w trakcie debaty. Podczas spotkania nie było burmistrza Darłowa - Arkadiusza Klimowicza. Był za to szef promocji miasta - Krzysztof Walków. Ten zadeklarował wsparcie Urzędu Miejskiego w staraniu się np. o unijne pieniądze, jeżeli organizatorzy zlotu będą tego chcieli.
M. Laskowski zapowiada, że jeżeli nie będzie pieniędzy, to zlot zorganizuje i tak, ale impreza będzie skromniejsza. Dodaje, że w najczarniejszym scenariuszu zostanie ona przeniesiona (teren zlotowy miasto wystawiło na sprzedaż) w inne miejsce np. do Malechowa, gdzie ma wystarczający do tego teren, choć w przyszłym roku tego nie przewiduje. Jan Szlufik, wójt gm. Malechowo uważa zlot za świetną promocję i z chęcią by go widział u siebie.
Arkadiusz Klimowicz, burmistrz Darłowa
- Organizatorzy zlotu muszą szukać sponsorów. Z powodu kryzysu, który także nas dotknął miasto musi się wycofać ze zlotu. Uważam, że to "dziecko" jest już w pełni dojrzałe i najwyższy czas, aby zaczęło same zarabiać na siebie. Nie może być tak, że ono jest uwieszone na mieście. Taka jest niestety rzeczywistość i się przed nią nie ucieknie.
Źródło: http://koszalin.naszemiasto.pl/wydarzenia/1061093.html
Dodał: Marcin Sadowski



Informacje RSS
#1 muszelka
2009-10-23 15:30:52
...jak mówi stare przysłowie " nie ma tego złego......"a najbardziej skorzysta z tego przyroda czyt . wydmy i wał przeciwpowodziowy, które na każdym zlocie są dewastowane. Pan Laskowski powinien szukać sponsorów nie tylko na organizacje zlotu ale również na na usuwanie szkód jakie pozostają po. A tak na marginesie nasuwa się pytanie : czy władze Darłowa nie widzą problemu o którym tu piszę ? zapewne nie i same uczestniczą w tym tak zwanym "zlocie" Zapraszam na spacer pasem przeciwpowodziowym po tym "spędzie" bo tego inaczej nazwać nie można.